“But human nature—“ Fuck you. Enough said. Human nature is what we make it, and you know that too, whether or not you want to own up to it—you cowardly excuse-mongering bastards.

niedziela, 29 stycznia 2012

Jak zwykle fascynująca lektura Baumana, niezwykle gęsta, zmuszająca do ciągłej, wytężonej uwagi, zawsze prowadząca do wielu odniesień. Dla mnie najlepsza inspiracja, pożywka dla myśli, motywacja do rozwoju. Jednym z niewielu niemożliwych do zrealizowania marzeń, jakie mam jest chodzenie chodź przez jeden semestr na jego zajęcia na uniwersytecie, nie mówiąc już o pisaniu u niego doktoratu. To byłaby z pewnością jedna z najlepszych przygód, jakie mogłyby mnie spotkać w życiu. Z zapałem rzucam się z powrotem w wir rozwoju intelektualnego, w książki, w analizy, w pisanie. To jedno z tych wyzwań, które ciągle jest dla mnie atrakcyjne, które wciąż sprawia, że czuję się niedostatecznie dobra, niedostatecznie oczytana, niedostatecznie odkrywcza i refleksyjna. I może dlatego jest tak kuszące i pociągające. Bo ciągle stawia poprzeczkę wysoko. I wiem, że będzie tak zawsze, że nigdy nie uda mi się przeczytać wszystkiego i napisać jakiegoś tekstu ostatecznie, tak żeby nigdy już nie wymagał uaktualnień i nowych komentarzy. I uwielbiam rzucać się w tę książkową otchłań prosto z “prawdziwego” życia, z doświadczeń, z praktyki. Tylko w ten sposób potrafię odkrywać i tworzyć, nie mogłabym być jedynie teoretykiem, ani wyłącznie praktykiem. Może stąd moje zamiłowanie do antropologii, bo pozwala pchać się do “buszu” z książką pod pachą.
Cudowne, że zapamiętanie się w jakiejś lekturze może być równie ekscytujące jak podróż w nowe miejsce lub praca nad nowym zadaniem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz