Doświadzczenie ciszy w zasypanym śniegiem lesie. Leżałam w śnieżnym puchu, naokoło były biało ośnieżone drzewa, z góry wolno spadały białe płatki, lodowato niebieskie niebo przysłonięte było płynącymi równomiernie, białymi chmurami i zasypanymi (na biało) gałęziami.
Śnieg to dla mnie spokój. Żadna bitwa na śnieżne kulki ani narciarskie szuranie nie wywołuje we mnie takiego dreszczu (ekscytacji, fascynacji, zauroczenia?) jak wyizolowana śniegiem leśna ścieżka. Biały, równomierny, spokojny i cichy puch.
teraz jeszcze bardziej żałuję że nie miałem czasu towarzyszyć Ci w leśnych spacerach
OdpowiedzUsuń na zawsze