“But human nature—“ Fuck you. Enough said. Human nature is what we make it, and you know that too, whether or not you want to own up to it—you cowardly excuse-mongering bastards.

środa, 3 marca 2010


Na tę ścianę pada to samo słońce, które dziś rano świeciło w moje okno.
Przestaję wierzyć, że zdarzyło się to pół roku w moim życiu.
Zaczyna mi się wydawać, że spędziłam ten czas zamknięta w magicznej kapsule, śpiąc, a mojej podświadomości ktoś wyświetlał film przygodowy.
Gdyby nie to, że po obudzeniu się ściskałam w ręku niebieskie koraliki...
Jestem miliardy czasporzestrzeni od Bahia. I niesie to ze sobą różne rzeczy.
Trochę zaczynam rozumieć kategorię życiowego przełomu. Tyle, że (nie wiem czy to reguła czy tylko mój przypadek) kompletnie nie zauważałam go, kiedy się dział. Dopiero teraz oglądam w lustrze wytatuowany w źrenicach wielki napis SALVADOR DA BAHIA i dziwię się, jak wielkie to ma dla mnie nadal znaczenie i jak wiele rzeczy wywróciło się do góry nogami. Z resztą. Ciągle do tego wracam. Ciągle przeżywam w innych wymiarach ten czas. Ciągle odkrywam (tworzę?) nowe wspomnienia i wrażenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz