“But human nature—“ Fuck you. Enough said. Human nature is what we make it, and you know that too, whether or not you want to own up to it—you cowardly excuse-mongering bastards.

poniedziałek, 22 lutego 2010

czas o! przestrzeń

Przemieszczanie się w przestrzeni zmienia przestrzenie w środku. Choćby była to krótka podróż, delikatnie zmienia się utrzymywana w środku równowaga zmysłowa i sposób odbierania bodźców. Zmienia się czas. Czas spędzony w podróży - to tak naprawdę nie-czas lub między-czas. Czas między jedną przestrzenią a drugą. Można oczywiście spędzić go na robieniu rzeczy zupełnie normalnych i takich, które w "regularnym" życiu też robimy, jak nauka, czytanie książki, niektórzy nawet potrafią pracować w drodze. Ale odbiera się ten czas inaczej. Bo czyta się PODCZAS podróży. Jakby przemieszczanie się było głównym zajęciem (nawet jeśli jest ono bierne - jako pasażer pociągu czy samochodu), a inne wykonywane wtedy czynności były współtowarzyszące, robione równolegle do podróżowania.
Inaczej mijają 3 godziny w drodze, a inaczej spędzone w domu, nawet przy wykonywaniu tej samej czynności. Receptorom nerwowym zmieniają się priorytety, zaczynają odbierać inaczej, co innego. Zdaje się, że więcej chłoną z zewnątrz, bo brak jest rutynowych elementów usypiających ich czujność, bodźców, do których są już przyzwyczajone, więc nie zwracają na nie uwagi.
Czyżby ludzie, którzy się częściej przemieszczają niż inni mieli specyficznie te receptory przestawione? Na odbieranie, chłonięcie z zewnątrz?
Czy to jest to, za czym się tęskni nie będąc w podróży? Czy to przez to pierzchnie skóra, jest się niewytłumaczalnie rozdrażnionym i dziwnie rozchwianym, kiedy się przebywa w jednej czasoprzestrzeni znając już doświadczenie między-czasu i między-przestrzeni?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz