“But human nature—“ Fuck you. Enough said. Human nature is what we make it, and you know that too, whether or not you want to own up to it—you cowardly excuse-mongering bastards.

środa, 7 października 2009

stabilne rozchwianie

Czyli nadal szukam.
Dziwne, że łatwiej jest patrzeć wstecz, na to co już było i żałować, że było. Dużo trudniej z kolei patrzeć naprzód na to, co będzie i mieć pewność, że to właśnie powinno się dziać i tędy droga.
Bo skąd właściwie mam wiedzieć, że ta konkretna decyzja jest lepsza od jakiejkolwiek innej.
Moja recepta: robię i obserwuję rezultat. A myślę i analizuję potem.
Robienie rzeczy ratuje mnie przed dręczącym poczuciem rozchwiania.
Jakbym szła po linie - wszystko jest w porządku dopóki idę i nie patrzę w dół uświadamiając sobie jak niestabilny grunt mam pod nogami.
Jak to jest wiedzieć na pewno co stanie się za 3 godziny, 4 dni, 6 miesięcy, 10 lat? Czy to sprawia, że podejmuje się lepsze, pewniejsze decyzje?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz