“But human nature—“ Fuck you. Enough said. Human nature is what we make it, and you know that too, whether or not you want to own up to it—you cowardly excuse-mongering bastards.

środa, 17 czerwca 2009

powoli wracam

Zaczynam czuć powrót.
W związku z tym bardziej czuję, co tracę.
Dziś ostatni raz widziałam się z przyjaciółmi z Nzinga.
I takie, że "do zobaczenia", "do powrotu".
A w środku poczucie: a jeśli nie? może już wcale nie? albo za bardzo długi czas?
Bo kompletnie nie wiem co teraz będzie.
Czyli wracam do punktu zero - lotniska w Lizbonie, kiedy wsiadałam do samolotu lecącego do Salvadoru da Bahia, kompletnie nie wiedząc, co będzie dalej, co będzie potem i co mnie czeka po drugiej stronie oceanu.
Zawsze jest powrót. Zamknięcie. Koniec.
I dalszy ciąg.

1 komentarz:

  1. nie tylko są rozstania, sa tez i powroty i one też są fajne, w-wa czeka, do zobaczenia :)

    OdpowiedzUsuń