“But human nature—“ Fuck you. Enough said. Human nature is what we make it, and you know that too, whether or not you want to own up to it—you cowardly excuse-mongering bastards.

niedziela, 22 lutego 2009

Zaczęło się od tego że zobaczyłam pod sobą chmury. Całkiem było miło. Choć surrealistycznie. Surrealizmu ciąg dalszy nastąpił, a i owszem. 4 godziny w krainie sklepów, braku cła, czekania, przechodzenia, wyświetlania. A potem pomarańcza i dwóch chłopców na lotnisku w Lizbonie. Całkiem całkiem ci chłopcy - byli barmani, uskutecznialiśmy tour de bar na Alfamie.
Musieli niestety o 4 rano wracać w śniegi. Pozdrawiam więc chłopcy ciepło i do zobaczenia w Brazylii, co?
Pierwsze wrażenia z Lizbony:
chaos
urok
wow
ciepło!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz