“But human nature—“ Fuck you. Enough said. Human nature is what we make it, and you know that too, whether or not you want to own up to it—you cowardly excuse-mongering bastards.

wtorek, 24 lutego 2009

BRAZYLIAAAAAA

Jestem w Brazylii.
I nie wiem, co jeszcze moge napisac.
Bo troche z nadmiaru wrazen od wczoraj nie mowie za wiele. Zapewne ma na to niejaki wplyw moja srednia znajomosc portugalskiego, ale glownie to przez te wrazenia :)
Jest jeszcze cieplej. Zdazylam juz spalic sie do czerwonosci. Jest kompletnie inaczej. Pierwsze wrazenia:
przemili ludzie
slonce slonce slonce
ale jestem biala

Wszyscy sa istotnie przemili. Nie przesadzam: prze. Ide ulica i co druga osoba mi mowi "dzien dobry" mimo, ze sie nie znamy. Wczoraj kazdy kto mnie widzial z wielkim plecakiem od razu pomagal, pytal gdzie chce jechac, wsadzal w autobus, mowil kierowcy gdzie mnie wysadzic, ten mnie wysadzal, mowil komus nastepnemu gdzie jade... Niesamowite.
Pobyt w Lizbonie zakonczylam szalona jazda taksowka, a pobyt w Salvadorze rozpoczelam jazda z szalonym panem autobusiarzem. To drugie chyba dalo wiecej adrenaliny.

Jak na razie sie relaksuje, spaceruje po okolicy i powoli przyzwyczajam do warunkow naokolo, zarowno atmosferycznych jak i spolecznych.
Ale juz wiem, czemu co po niektorzy mi mowili, ze nie wroce stad.
Jeszcze boje sie wyciagac aparat, wystarczy ze jestem kompletnie biala i od razu widac, ze nie stad. Jak sie zadomowie bardziej, to cos popstrykam.

1 komentarz:

  1. Ciesze sie, ze tak dobry mialas start. A teraz, zeby bylo coraz lepiej.
    Um abraço!

    OdpowiedzUsuń